Skip to main content

Nie pamiętam momentu, w którym postanowiłam, że zostanę psychologiem. Bo nie był to wybór, który zrobiłam. To było coś, co od zawsze we mnie było.

Psychologia nigdy nie była dla mnie teorią ani zawodem, tylko powietrzem, którym oddycham. Integralną częścią mnie. Odkąd pamiętam, przyglądałam się ludziom. Analizowałam ich słowa, gesty, wybory. Fascynowało mnie to, jak pokazują się światu, a jeszcze bardziej to, co skrywają w środku.

Nigdy nie interesowały mnie proste historie. Nie czytałam romansów, nie uciekałam w fikcję. Czytałam książki psychologiczne, biografie, eseje, które pomagały mi zrozumieć mechanizmy rządzące ludzką psychiką. Moje życie wewnętrzne zawsze było bogate. Jako introwertyczka wiele czasu spędzałam na obserwacji, refleksji, rozmowie z samą sobą.

Ale paradoks polega na tym, że choć zawsze „byłam psychologiem”, nigdy nie myślałam o tym jako o drodze zawodowej. Jak nazwać pracą coś, co jest dla Ciebie tak oczywiste jak oddychanie?

Od świata mody do świata psychiki

Zamiast tego wybrałam pozornie zupełnie inną drogę – założyłam markę modową. I choć na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że moda i psychologia to dwa odległe światy, dla mnie były one ze sobą nierozerwalnie związane.

Moda była moim pierwszym laboratorium psychologicznym. Ubrania to przecież język. Opowieść, którą ludzie tworzą o sobie. Patrzyłam na klientki, jak stają przed lustrem i próbują odnaleźć w odbiciu swoją wartość. Jak strój staje się zbroją, rolą, czasem maską. Jak ubranie może dodać odwagi lub jeszcze mocniej ukryć prawdziwe Ja.

To doświadczenie nauczyło mnie, że człowiek zawsze komunikuje więcej, niż jest świadomy, zarówno w tym, co mówi, jak i w tym, co wybiera na siebie.

Zrozumieć siebie, zanim zrozumiem innych

Ale zanim mogłam naprawdę pracować z innymi, musiałam zrozumieć siebie. Przez lata szukałam najpierw w sobie odpowiedzi na pytania, które mnie nurtowały. Niejednokrotnie zastanawiałam się nad tym, jak mnie, introwertyczkę może tak mocno pociągać jednocześnie cisza własnego umysłu i wielobarwność życia społeczno – psychologicznego?

Zafascynował mnie obszar uzależnień. Jak to możliwe, że inteligentny, wrażliwy człowiek potrafi niszczyć siebie na własnych oczach? Sama paliłam papierosy i przez lata nie potrafiłam rzucić. To doświadczenie pozwoliło mi poczuć w ciele, czym jest mechanizm samozniszczenia, jak trudne bywa wyrwanie się z cyklu nawyków, które przynoszą chwilową ulgę, ale rujnują w dłuższym okresie.

Te doświadczenia nie były przypadkowe. One mnie ukształtowały jako człowieka i jako przyszłego psychologa.

Pandemia jako punkt zwrotny

Przyszedł czas pandemii. Świat zwolnił, a wraz z nim ja. To była cisza, w której zaczęłam słyszeć własne serce głośniej niż kiedykolwiek wcześniej. Wiele przewartościowałam.

Zrozumiałam, że nie chcę już żyć w rozdzieleniu – mieć osobno pasję i osobno zawód. W wieku 30 lat zdecydowałam się na największy krok w moim życiu – zamknęłam firmę odzieżową i zdecydowałam pójść na studia psychologiczne. To był moment odwagi i ogromnej szczerości wobec siebie.

Dziś wiem, że była to jedyna słuszna droga.

Kim jestem teraz?

Dziś łączę trening mentalny z psychologią. Piszę książki, bo wierzę, że słowa mają moc zmieniania życia. Założyłam fundację, bo wiem, że nie każdy ma dostęp do wsparcia, na które zasługuje.

Jestem zwykłą dziewczyną ze wsi z niezwykłymi marzeniami. Marzeniami, których nie boję się realizować. Im jestem starsza, tym śmielej po nie sięgam. Wypracowałam tę odwagę i teraz uczę jej innych.

Dlaczego stworzyłam to miejsce?

Bo wiem, że jest wielu ludzi takich jak ja kiedyś, którzy czują, że mają w sobie coś więcej, ale nie wiedzą jeszcze, jak po to sięgnąć.

To miejsce jest przestrzenią dla Ciebie, jeśli pragniesz wrócić do siebie. Jeśli chcesz spojrzeć w lustro i wreszcie zobaczyć tam prawdziwą siebie, a nie rolę, nie maskę, nie wersję do zaakceptowania przez innych.

To miejsce jest dla Ciebie, jeśli jesteś gotowa odważnie spotkać się ze swoją historią i napisać jej nowy rozdział na własnych zasadach.

Twoja odwaga, Twoja droga

Nie uczę rzeczy, których sama nie doświadczyłam. Każdy krok, który pokazuję moim klientom, przeszłam najpierw sama, ze strachem, ale i z determinacją.

Nie chodzi o to, by być perfekcyjną. Chodzi o to, by wreszcie być sobą.

 

Książki, które zmieniły moje spojrzenie na człowieka. Może zmienią też twoje?Za kulisami

Książki, które zmieniły moje spojrzenie na człowieka. Może zmienią też twoje?

22 sierpnia 2025
Jak wygląda praca ze mną? Kulisy procesu mentoringowegoZa kulisami

Jak wygląda praca ze mną? Kulisy procesu mentoringowego

22 sierpnia 2025
Wspierać trzeba mądrze. Moja filozofia pracyZa kulisami

Wspierać trzeba mądrze. Moja filozofia pracy

22 sierpnia 2025